Poprzedni temat «» Następny temat
Platforma NES - gry, które wspominasz z ?ezk? w oku...

Jaki typ gier twoim zdaniem najlepiej sprawdzi? si? na platform? Nes/Pegasus?
Action
38%
 38%  [ 15 ]
Adventure
43%
 43%  [ 17 ]
Fighter
2%
 2%  [ 1 ]
Sport
2%
 2%  [ 1 ]
Strategy/Logic
5%
 5%  [ 2 ]
Inne (jakie?)
7%
 7%  [ 3 ]
Głosowań: 39
Wszystkich Głosów: 39

Autor Wiadomość
CoD 
Kupo!
Creator of Destiny



Wiek: 32
Dołączył: 30 Cze 2005
Posty: 108
Skąd: mam wiedzie?
Wysłany: Wto 06 Lis, 2007 23:02   

Oj tak Contra i Tanki i Dizzy to klasyka :) , ja jeszcze pogrywa?em w Micromashine (to chyba takie wy?cigi ró?ne by?y), Bombermana i taka fajna gre - Olimpiada to by?a, wybiera?o si? zespó? i po kolei z 20 dyscyplin olimpijskich (na 2 graczy by?o :lol: ). Inne gierki te? nie by?y z?e, ale jako? s?abiej mi si? w pami?ci utrwali?y
_________________
Haū! Omochikaerī!

Gumon hyakushutsu...

Yuri est ars boni et aequi
 
 
 
Sogetsu 
Malboro


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1050
Wysłany: Wto 06 Lis, 2007 23:34   

Gveir napisał/a:
Zw?aszcza Riki Kunio bodaj, fantastyczna bijatyka, gdzie la?y si? na raz cztery postacie. To by?o powalaj?ce. Du?o ch?opków, od groma ciosów, areny z minami, polami si?owymi, kolcami, lodem itp. Setki, dos?ownie setki godzin si? w tym sp?dzi?o ^^

Nekketsu Kakutou Densetsu - IMO, najlepsze mordobicie na NESa. jak pierwszy raz w to zagra?em to nie wiedzia?em co si? dzieje - postacie lata?y po ekranie XD ale jak si? gr? opanuje (wszystkie te ataki ??czone, rzuty, itp.) to staje si? niezwykle miodna.
Gveir napisał/a:
zw?aszcza ?e lepsze z cz??ci na cz???.

o, niecz?sto spotykam si? z tak? opini?. ludzie zarzucaj? dalszym cz??ciom wtórno?? i projekty niektórych bossów. dla mnie sequele nie s? z?e, ale jednak to jedynka rz?dzi.
Gveir napisał/a:
Sogetsu, zagraj na emulatorze w pierwsz? cz??? - nadal ?wietna, a i wyj?tkowo trudna.

oj tak, trudna :) kiedy? mia?em carta, przez par? dni, ale gra si? zawiesza?a na wstawkach mi?dzy etapami. ja oczywi?cie spa? spokojnie bym nie móg?, gdybym gra? bez ogl?dania tych animacji, wi?c raz uda?o mi si? dobrn?? do ko?ca i... gra si? zawiesi?a na animacji przed drug? form? ostatniego bossa :/ jak kiedy? zdob?d? carta to zagram sobie na konsoli, bo na emu ju? gra?em. :)
Gveir napisał/a:
Godzilla - zarówno ta pierwsza, gdzie przemierza?o si? ca?y uk?ad s?oneczny i walczy?o ze wszystkim co si? rusza (mo?liwo?? wyboru ?cie?ki i wielo?? bossów ownowa?y), jak i druga, czysty RTS. ?wietne by?y.

mam nawet carta z drug? cz??ci?. dla ?cs?o?ci - to turówka. jedyn? strategi? z elementem RTS na NESie jest North & South. ciekawym patentem by?o ustalanie mocy ataku na podstawie wyników "jednor?kiego bandyty" - troch? to urozmaica?o rozgrywk?.
Gveir napisał/a:
Teenage Mutants Ninja Turtles - pierwsze trzy by?y jednymi z najlepszych chodzonych bijatyk na Pegasus'a, a czwarta by?a jedn? z naj?adniejszych bijatyk 1 on 1 z tego czasu. Ile to cz?owiek si? napoci? w walce fina?owej ze Shredder'em to historia :]

swego czasu moje ulubione gry, ale sza? na ?ó?wie min?? i ju? nie mam na te gry takiego ci?nienia jak kiedy?. a na Shreddera jest sposób: w momencie gdy ko?czy to swoje tanie combo trzeba go waln?? z rozbiegu, najlepiej Raphaelem, który dodatkowo "gryzie" przeciwnika.
Gveir napisał/a:
Strider - fajna platformówka z elementami przygodówki, na dodatek nieliniowa, du?o walki i ogólnie... fajne to by?o, no! :lol:

i jak? to ma fabu??! gra robi wra?enie pod ka?dym wzgl?dem. ma te? bardzo ?adne intro, baza kosmiczna Red Dragon wygl?da ob??dnie:

Gveir napisał/a:
by?a taka gierka gdzie je?dzi?o sie jeep'em w gór? ekranu i kosi?o wrogów z ró?nych broni (rakiety, miotacz p?omieni, karabiny, granaty itp.).

Jackal - przemiodna gra, zw?aszcza na dwóch graczy (chcia?em "multiplayer" napisa? :lol: )
Gveir napisał/a:
Czy platformówka ze stworkiem o niebieskich w?osach, walcz?cym w przes?odzonych sceneriach, gdzie cz?sto trzeba by?o odpowiada? na ró?ne pytania (by?o po japo?sku - nigdy nie sko?czy?em).

chodzi Ci o Bananan Ouji no Daibouken (znanego te? jako Banana Prince)?
Gveir napisał/a:
wy?cigi w rzucie izometrycznym, gdzie kupowa?o si? ulepszenia wozów i nowe modele za zebrane literki uk?adaj?ce si? w s?owa.

R.C. Pro-Am?
Gveir napisał/a:
najgorsze jest to, ?e teraz za diab?a sobie cz?owiek nie przypomni jakie by?y nazwy niektórych gier i nawet na emulator ich nie znajdzie :/

jakby co to opis gry i by? mo?e b?d? móg? pomóc - pami?tam wiele gier.
 
 
Grzybek Z Octu 
Moderator
W?saty Pan



Wiek: 35
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 581
Skąd: Z nasienia
Wysłany: Sro 07 Lis, 2007 02:00   

Sogetsu pisz?c o grze F.O.Dizzy napisał/a:
az by?em przy samym ko?cu - zebra?em ostatni? gwiazdk? z jaskini pod cmentarzem i potem nie mog?em z niej wyskoczy? i poleg?em :|


NIestety zarówno na cartach jak i na romach jest w grze ten sam b??d - wyskok z cmentarnego do?u graniczy z cudem i trzeba naprawd? wiele cierpliwo?ci, by tego dokona?. Podobnie zreszt? jest w Zamku, gdy mamy wzi?? jaki? tam item i próbuj?c wskoczy? na okre?lone miejsce, nieustannie spadamy z pewnego z?o?liwego klocka :?

kwazi napisał/a:

Te gry, w przeciwie?stwie do obecnych mia?y i ci?gle maja dusz?. Co robi? kwazi i GZO po otwarciu piwa? Uruchamiaj? emu NES'a i zaczynaj? nacina? w Battle City lub Tennisa xD Emocje towarzysz?ce temu drugiemu da si? tylko porówna? do gry w PRO EVO i Guitar Freaks :D



To jest kwintesencja magii gier na NES. Mam alternatywn? tez? na ten temat, a mianowicie tak?, ?e:

Na si?? afektu zwi?zan? z wspomnieniami gier wp?ywa ich u?ytkowanie w okresie dzieci?stwa.

Przy czym emocje towarzysz?ce dziewiczym przygodom - tym pierwszym styczno?ciom ze ?wiatem gier komputerowych b?d? najsilniejsze. Osobi?cie jednak mam nadziej?, ?e hipotez? trzeba b?dzie odrzuci?. Obecne i nast?pne pokolenie j? zweryfikuje.


Sogetsu w kolejnym swym po?cie napisał/a:
Pegasusowe carty nie mia?y opcji save, dlatego nigdy nie pojawi?y si? pirackie FF, Zeldy i inne gry wymagaj?ce bateryjek.


Ha! Ale tworcy gier ?wietnie sobie poradzili z brakiem opcji save. Np w Rambo III, któr? swoj? drog? te? uwielbiam... trzeba by?o wstukiwa? litery i cyfry otwieraj?ce dost?p do ostatniej eksplorowanej lokacji. Kilka porz?dnych gier tak mia?o :) .


Zacny Gveir napisał/a:
Ale na "Golden Four" by?a jeszcze jedna gra o Dizzy, w której zapyla?o si? po labiryntach i zbiera?o pierdo?y - to te? mocne by?o.


O ile pami?tam, pe?ny sk?ad tej czwórki prezentowa? si? nast?puj?co:

1. Super Robin Hood - gra badziewiarska na maksa i trudna do?? XD
2. Soccer Simulator (lub podobnie?, nie pami?tam dok?adnej nazwy) - widok z lotu ptaka, szybka, dynamiczna, wspania?a! Zaraz po Goal 3 mój faworyt (nie mog? znale?? tej gry na ROM, help me :) )
3. Boomerang Kid - badziew imo gorszy od gry nr 1
4. Go Dizzy Go! - naprawd? dobra zr?czno?ciówka labiryntowa z pi?kn? grafik? i podkladem muzycznym (mam to, jakby co :> )


Sogetsu, ju? bez Cytowania Ciebie po raz trzeci:

Bezsilnie szukam dwóch gier:

1. Pami?tam, ?e mia?o to nazw? Flying Cap, przynajmniej na cartridge'u. Fabu?a: Pewien profesorek o bia?ym w?sie i pedofilskim u?miechu porywa nasz? dziewczyn? i znika gdzie? w dziurze czasoprzestrzennej. Komu bóg, komu stulejka mi?a - za nim!! Chodzi?o si? ma?ym ch?opcem i nawala?o czapk? z daszkiem w o?ywione znaki drogowe z twarzami, o?ywione samochody i inne, bardziej infantylne rzeczy :razz: . W kolejnych rozdzia?ach dinozaury [wiadomo, podró? w czasie to podró? w czasie] i jakie? miasto maszyn. Je?li pami?tasz co? takiego - help.

2. Gra mia?a japo?ski tytu?, wi?c nie mam poj?cia jak brzmia?. Grali?my Panem Bondem [b?d? jemu podobnym]. Gra podzieona by?a na wiele epizodów, które odziela?y proste cut-scenes [w tym by?a te? jedna, w której tajemnicza agentka zrzuca z siebie odzienie! XD A co, jak na szpiegowsk? gr? przysta?o]. Niektóre epizody by?y typowo platformowe, inne za? - stanowi?y Fpp!

Je?li ktokolwiek zna gry lub ma pomys? na ich wytropienie - please o kontakt.
_________________
Frankly my dear...I don't give a damn (because you haven't brushed your pubic hair for months) !
 
 
 
Sogetsu 
Malboro


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1050
Wysłany: Sro 07 Lis, 2007 11:08   

Grzybek Z Octu napisał/a:
Super Robin Hood - gra badziewiarska na maksa i trudna do?? XD

mi si? Robin podoba?, fajna te? by?a muzyka w grze. nawet si? zawzi??em i przeszed?em :) oczywi?cie tylko raz wystarczy?o mi si?y woli na ten wyczyn, bo gr? trzeba by?o zna? niemal?e na pami??, ?eby przej??.
Grzybek Z Octu napisał/a:
help me :)

dobrze :)

a co do poszukiwanych przez Ciebie gier, pierwsza to Time Zone a druga to albo Mafat Cospiracy - Golgo 13, albo Golgo 13 Top Secret Episode.
 
 
Gveir 
Moderator
The Cyborg



Wiek: 34
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 2959
Skąd: Newport City
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 01:19   

Sogetsu napisał/a:
Nekketsu Kakutou Densetsu - IMO, najlepsze mordobicie na NESa. jak pierwszy raz w to zagra?em to nie wiedzia?em co si? dzieje - postacie lata?y po ekranie XD ale jak si? gr? opanuje (wszystkie te ataki ??czone, rzuty, itp.) to staje si? niezwykle miodna.

Ba... szczerze mówi?c, to w aspektach technicznych w?a?ciwie ?adna inna bijatyka na NES nie mog?a jej podskoczy?. Ilo?? ciosów, rzuty i chwyty wykonywane na wrogach og?uszonych, pilnowanie paska je?d??cego przy atakach ??czonych pod HP... Do dzisiaj nie mog? wyj?? z podziwu :]
Sogetsu napisał/a:
o, niecz?sto spotykam si? z tak? opini?. ludzie zarzucaj? dalszym cz??ciom wtórno?? i projekty niektórych bossów. dla mnie sequele nie s? z?e, ale jednak to jedynka rz?dzi.

Hmm... za tamtych czasów jedynk? widzia?em tylko przelotem chwilami (hi, Mati :P ), a i nie mog?em jej sko?czy? z powodu trudno?ci... Dwójk? jak tylko naby?em przeszed?em do ko?ca posiadania Pegasus'a tak? ilo?? razy ?e g?owa ma?a i j? lubi?em najbardziej, a trójk? te? pi?owa?em nami?tnie jak tylko naby?em. W rezultacie jedynk? zdoby?em jako ostatni? i nie zachwyci?a mnie si?? rzeczy tak jak sequel'e. No i trójk? mia?a taki parallax zastosowany, ?e wara opada?a przy niektórych lokacjach.
Sogetsu napisał/a:
oj tak, trudna :) kiedy? mia?em carta, przez par? dni, ale gra si? zawiesza?a na wstawkach mi?dzy etapami. ja oczywi?cie spa? spokojnie bym nie móg?, gdybym gra? bez ogl?dania tych animacji, wi?c raz uda?o mi si? dobrn?? do ko?ca i... gra si? zawiesi?a na animacji przed drug? form? ostatniego bossa :/ jak kiedy? zdob?d? carta to zagram sobie na konsoli, bo na emu ju? gra?em. :)

Kuzyn mia? ten sam problem z cartem o ile pami?tam. Tyle tylko, ?e to by?o daaawno a i skill nie dopisywa? wtedy i jako? dopiero potem g?ówny boss pad? - te? cudem, bo wredny skubaniec :] Ogólnie - kto z panów i pa? zauwa?y?, ?e kiedy? gry na NES'a by?y chwilami okrutnicko trudne a i miodne? I to ?e teraz po latach trudno nieraz je przej??, a za m?odu sz?o jak z p?atka? :lol:
Sogetsu napisał/a:
mam nawet carta z drug? cz??ci?. dla ?cs?o?ci - to turówka. jedyn? strategi? z elementem RTS na NESie jest North & South. ciekawym patentem by?o ustalanie mocy ataku na podstawie wyników "jednor?kiego bandyty" - troch? to urozmaica?o rozgrywk?.

Zaiste - moja pomy?ka :} Jeszcze jednym ciekawym patentem IMO by?o to, ?e w ko?cowych misjach udost?pniano nam pot??ny samolot znany z filmów... ale trzeba by?o go z?o?y? z cz??ci rozrzuconych po bazach, a wo?enie go po mapie (w puzzlach) z 10 atakuj?cymi potworami na raz bywa?o stresuj?ce.
Sogetsu napisał/a:
swego czasu moje ulubione gry, ale sza? na ?ó?wie min?? i ju? nie mam na te gry takiego ci?nienia jak kiedy?. a na Shreddera jest sposób: w momencie gdy ko?czy to swoje tanie combo trzeba go waln?? z rozbiegu, najlepiej Raphaelem, który dodatkowo "gryzie" przeciwnika.

Oj te?, kiedy? si? gra?o - zw?aszcza w pierwsze cz??ci, formu?a chodzonej bijatyki na NES by?a w nich niemal ju? maksymalnie rozwini?ta. A co do Shredder'a, to po jego combo, to najcz??ciej atakowa?em specjalem postaci, osobliwie "?ruba" i wielokrotnie kopni?cie z obrotu by?y skuteczne. A i tak Casey by? najfajniejszy ^^
Sogetsu napisał/a:
i jak? to ma fabu??! gra robi wra?enie pod ka?dym wzgl?dem. ma te? bardzo ?adne intro, baza kosmiczna Red Dragon wygl?da ob??dnie:

Bo to zdecydowanie by?a gra, która wyprzedzi?a swoje czasy - pami?tam, ?e na samym pocz?tku z ni? styczno?ci mia?em wielkie problemy z graniem z powodu w?a?nie tej 'dojrza?o?ci' produkcji. A kolejna cz??? na PSX te? by?a fajna.
Sogetsu napisał/a:
Jackal - przemiodna gra, zw?aszcza na dwóch graczy (chcia?em "multiplayer" napisa? :lol: )

:*
Sogetsu napisał/a:
chodzi Ci o Bananan Ouji no Daibouken (znanego te? jako Banana Prince)?

:* :*
Sogetsu napisał/a:
R.C. Pro-Am?

:* :* :*

Wdzi?cznym po wsze czasy ^^

Prawy Grzybek Z Octu napisał/a:
Ha! Ale tworcy gier ?wietnie sobie poradzili z brakiem opcji save. Np w Rambo III, któr? swoj? drog? te? uwielbiam... trzeba by?o wstukiwa? litery i cyfry otwieraj?ce dost?p do ostatniej eksplorowanej lokacji. Kilka porz?dnych gier tak mia?o :) .

Ba, przecie? to by? niemal standard, ?e trzeba by?o wstukiwa? kody do poszczególnych etapów, jak to u?atwia?o ?ycie nie raz, to nawet nie ma co wspomina?.
Cny Grzybek Z Octu napisał/a:
1. Super Robin Hood - gra badziewiarska na maksa i trudna do?? XD
2. Soccer Simulator (lub podobnie?, nie pami?tam dok?adnej nazwy) - widok z lotu ptaka, szybka, dynamiczna, wspania?a! Zaraz po Goal 3 mój faworyt (nie mog? znale?? tej gry na ROM, help me :) )
3. Boomerang Kid - badziew imo gorszy od gry nr 1
4. Go Dizzy Go! - naprawd? dobra zr?czno?ciówka labiryntowa z pi?kn? grafik? i podkladem muzycznym (mam to, jakby co :> )

1 - Robin by? zacny i mia? ?adn? muz?, ale jak mówi Sogetsu, trzeba by?o si? dziadostwa nauczy? na pami??, ale gra?o si? fajnie.
2 - Poczekaj Grzybku, w niedziel? jak powróc? to Ci pode?l? :*
3 - Badziew... A JAKI TRUDNY!
4 - Jak mówi?em - ?wietne :}

All American Race - ?wietne wy?cigi samochodowe (cho? sekundami nieco monotonne) przez ca?e USA. Gra d?uga i dosy? trudna, ale jak si? opanowa?o wszystko, to gra?o si? przednio.

Battle Toads & Double Dragon - IMO zaraz za Ninja Gaiden i grami Nekketsu najmiodniejsza gra (konkretnie cz??? druga) na NES'a. ?ab nie lubi?em, wi?c zostawali ch?opacy... A sama gra - graficznie bardzo dobra, system walki rozbudowany (zaskakuj?ca ilo?? ciosów), bardzo ciekawi i zró?nicowani bossowie (Roper i Queen - nevar forget! ), mo?liwo?? poruszania si? w g??b ekranu w wi?kszo?ci misji, jazda na ?cigaczu, etap a'la Asteroids... W tej grze by?o w?a?ciwie wszystko i to najwy?szym poziomie. Poziom techniczny i mechanika by?y wr?cz rewelacyjne.

Double Dragon - na zawsze w pami?ci pozostanie cz??? trzecia, gdzie mo?na by?o zje?? pada ze z?o?ci walcz?c z fina?owym bossem: pani? mag ubran? w bia?e szaty. Szlag trafia cz?sto i g?sto, zw?aszcza ?e ta cz??? ogólnie wredna by?a. A ca?a seria miodna wielce.

A teraz zarzuc? pytaniem o co? trudniejszego - znowu japo?ski uniemo?liwia mi znalezienie... Ano tak - rozpoczyna si?, kiedy bohaterka (bodaj ubrana na czerwono, co? wygl?du a'la kunoichi) biegnie sobie z psiakiem po pla?y i widzi upadek meteoru. No i rusza sobie w kierunku owego. I ile pami?tam by?a i mapa ?wiata nawet. Bitwa z pierwszym bossem mia?a t?o z sakraln? japo?sk? bram?. W jednym z kolejnych etapów walczy?o si? pod ziemi? - a ?ciany by?y pulsuj?cymi i ?yj?cymi stworkami co co chwila wyskakiwa?y aby poprzeszkadza?. Za diab?a nie pami?tam tytu?u. Sama gra trudna by?a jak diabli na dodatek, ale gra?o si? wspaniale.
_________________
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...
 
 
 
Sogetsu 
Malboro


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1050
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 01:53   

Gveir napisał/a:
Ogólnie - kto z panów i pa? zauwa?y?, ?e kiedy? gry na NES'a by?y chwilami okrutnicko trudne a i miodne? I to ?e teraz po latach trudno nieraz je przej??, a za m?odu sz?o jak z p?atka?

by?y krótkie, ale zazwyczaj niesamowicie intensywne i dlatego miodne. dzi? z niektórymi ju? nie radz? sobie tak jak kiedy?, ale przewa?nie z grami na NESa jest jak z jazd? na rowerze - jak si? nauczysz to nawet po latach przerwy si? potrafi.
Gveir napisał/a:
eszcze jednym ciekawym patentem IMO by?o to, ?e w ko?cowych misjach udost?pniano nam pot??ny samolot znany z filmów... ale trzeba by?o go z?o?y? z cz??ci rozrzuconych po bazach, a wo?enie go po mapie (w puzzlach) z 10 atakuj?cymi potworami na raz bywa?o stresuj?ce.

tego nie pami?tam. za to pami?tam, ?e pierwsz? misj? mo?na by?o uko?czy? na 2 sposoby: albo wyka?czaj?c Godzill? normalnie, albo buduj?c bomb? atomow?, nast?pnie zwabiaj?c gada do morza i tam wszystko wysadzi?. niestety, chyba gra nie by?a zbyt dok?adnie testowana, bo o wiele ?atwiej i szybciej sz?o rozwali? Godzill? w zwyk?y sposób.
a w pó?niejszych misjach mo?na te? by?o mie? niektóre z potworów po swojej stronie. gdyby tylko gra by?a jednolita, a nie wszystkie misje dost?pne od pocz?tku i ?adnego w?tku g?ównego, dorównywa?aby serii Fire Emblem.
Gveir napisał/a:
A kolejna cz??? na PSX te? by?a fajna.

Strider na NESa to by? taki spin-off. gra?e? w oryginaln? wersj? na Arcade lub Seg? Mega Drive? to dopiero hardoza! HARD w stylu Capcom jak si? patrzy.
Cytat:
:*
Gveir napisał/a:
:* :*
Cytat:
:* :* :*

*kr?ci mu si? w g?owie* @ :grin:
BTW, pami?tasz jakie? szczegó?y odno?nie pozosta?ej gry, której nie rozpoznaj? (t? z rycerzem)?
Gveir napisał/a:
2 - Poczekaj Grzybku, w niedziel? jak powróc? to Ci pode?l? :*

done, ju? nie trzeba ^^
Gveir napisał/a:
3 - Badziew... A JAKI TRUDNY!

jedyna gra z "czwórki", której nie przeszed?em. i pewnie ju? nigdy tego nie zrobi? :P
Gveir napisał/a:
Battle Toads & Double Dragon

w to jak kiedy?, tak i teraz jestem cienki. niegdy? dochodzi?em tylko do tego go?cia z karabinem maszynowym a ostatnio jak spróbowa?em, to pad?em na ?cigaczach. jakbym mia? tyle czasu i samozaparcia do tych gier tak jak kiedy?, to pewnie za którym? razem bym przeszed?.
Gveir napisał/a:
Double Dragon

wersje NESowe > pozosta?e, szczególnie tyczy si? cz??ci pierwszej.
ja najwi?cej gra?em w dwójk?. w ko?cu takiego skilla wyrobi?em, ?e bez problemu na hardzie przechodzi?em. a potem, jak to zwykle w takich przypadkach bywa?o, gra mi si? znudzi?a i wymieni?em :P w trójk? te? troch? z kumplami gra?em. pami?tam jak raz walczyli?my na ko?cu z Kleopatr? i zrobi?a ten swój atak podnosz?cy graczy w powietrze. jedynie kumpel si? osta?, ale podnios?a go wysoko ponad kraw?d? ekranu i tak ju? zosta?o XD i trzeba by?o resetowa? :lol:

gra o któr? pytasz to Conquest of the Crystal Palace. ma FENOMENALN? muzyk? w pierwszych dwóch etapach, które zresz? s? jednymi z najlepszych w ca?ej grze. jak mówisz, gra jest bardzo trudna. do trzeciego etapu i dalej doszed?em dopiero na emulatorze. niestety, w trakcie rozgrywki gdzie? si? fabu?a zapodziewa i po ksi??niczce, któr? niby trzeba ratowa? ani ?ladu. chyba, ?e zosta?a tak ukryta, ?e jeszcze nikt jej nie znalaz? :o
 
 
Yuna 
Kupo!



Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 133
Wysłany: Sro 14 Lis, 2007 15:54   

Boomerang Kid by? tak trudny, ?e a? pozwoli?am sobie go przej??, a Robin Hooda przesz?am wraz z bratem. Go!Dizzy!Go! to by?a wspania?a gra. W wakacje przez ca?y dzie? mam? zaci?ga?am do gry i gdy by? wolny czas to odrazu hop siup i gram.
 
 
Gveir 
Moderator
The Cyborg



Wiek: 34
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 2959
Skąd: Newport City
Wysłany: Sob 17 Lis, 2007 22:54   

Sogetsu napisał/a:
by?y krótkie, ale zazwyczaj niesamowicie intensywne i dlatego miodne. dzi? z niektórymi ju? nie radz? sobie tak jak kiedy?, ale przewa?nie z grami na NESa jest jak z jazd? na rowerze - jak si? nauczysz to nawet po latach przerwy si? potrafi.

Dobrze mówisz, po drugie to by? zupe?nie inny sposób grania, nawet na SNES gra?o si? ju? inaczej (btw. np Contra na SNES to taki hardcore, ?e ju? nic wi?cej nie powiem). Ale trudne i tak by?y ;]
Sogetsu napisał/a:
a w pó?niejszych misjach mo?na te? by?o mie? niektóre z potworów po swojej stronie. gdyby tylko gra by?a jednolita, a nie wszystkie misje dost?pne od pocz?tku i ?adnego w?tku g?ównego, dorównywa?aby serii Fire Emblem.

Có?, wtedy pewnie musieliby w?o?y? w to nieco wi?cej wysi?ku i uniemo?liwi?oby to realizacj? kilku za?o?e? jakie zawarli w tych scenariuszach.
Sogetsu napisał/a:
Strider na NESa to by? taki spin-off. gra?e? w oryginaln? wersj? na Arcade lub Seg? Mega Drive? to dopiero hardoza! HARD w stylu Capcom jak si? patrzy.

Niestety nie gra?em akurat, ba - nawet nie s?ysza?em o nich, do tej pory ?y?em w ?wiadomo?ci ?e by? tylko ten na NES'a i ten ma PSX O_o
Sogetsu napisał/a:
*kr?ci mu si? w g?owie* @ :grin:

*podaje rami?, aby nie upad?* :lol:
Cytat:
BTW, pami?tasz jakie? szczegó?y odno?nie pozosta?ej gry, której nie rozpoznaj? (t? z rycerzem)?

Ech... nic a nic wi?cej mi si? nie przypomina, ale kumpel zapowiedzia?, ?e pode?le mi ROM'a z ni?, wtedy ujawni? tytu?.
Sogetsu napisał/a:
w to jak kiedy?, tak i teraz jestem cienki. niegdy? dochodzi?em tylko do tego go?cia z karabinem maszynowym a ostatnio jak spróbowa?em, to pad?em na ?cigaczach. jakbym mia? tyle czasu i samozaparcia do tych gier tak jak kiedy?, to pewnie za którym? razem bym przeszed?.

O dziwo akurat wiele osób narzeka?o ?e ta gra jest ci??ka i wredna ogólnie, ale nigdy nie mia?em z ni? wi?kszego problemu (no, ostatnie dwa etapy to by?y ju? niez?e). Czyli pad?e? na Roper'ze? Na niego jest kilka sposobów ;] Btw. pami?tam jak to maksowa?em wyniki punktowe, korzystaj?c z tego, ?e zadawa?em jak najwi?cej punktowanych ciosów, nie zabijaj?c wroga - to by?o maniactwo, pami?ta?em kogo ile razy czym mo?na siekn??, ?eby nie ubi? i ile z niego mo?na wyci?gn?? :lol:
Sogetsu napisał/a:
ja najwi?cej gra?em w dwójk?. w ko?cu takiego skilla wyrobi?em, ?e bez problemu na hardzie przechodzi?em. a potem, jak to zwykle w takich przypadkach bywa?o, gra mi si? znudzi?a i wymieni?em :P w trójk? te? troch? z kumplami gra?em. pami?tam jak raz walczyli?my na ko?cu z Kleopatr? i zrobi?a ten swój atak podnosz?cy graczy w powietrze. jedynie kumpel si? osta?, ale podnios?a go wysoko ponad kraw?d? ekranu i tak ju? zosta?o XD i trzeba by?o resetowa? :lol:

Oj, co si? w to z Matim666 nagrali?my na dwóch za dawnych lat, to lepiej nie mówi? ^^ Dwójka by?a ogólnie dosy? prosta, ale trójka by?a ju? wredna, kilka razy wstawali?my w?ciekli od walki z Kleopatr? :lol:
Sogetsu napisał/a:
gra o któr? pytasz to Conquest of the Crystal Palace.

*BOWS TO SENSEI*

Btw. pytanie o co? innego. By?a taka gra, w której g?ówn? postaci? by? detektyw. Gra by?a podzielona na sprawy jakimi si? zajmowa?. Na pocz?tku wprowadzenie, potem wychodzimy na ulic? i mamy... GTA w latach 30 O_o Jazda wozem od lokacji do lokacji nazywanych kombinacj? litery i cyfry, z widokiem z góry na miasto. Gra zmienia?a si? w klasyczn? strzelanin? 2D kiedy wesz?o si? do lokacji. I tam zdobywa?o si? kolejny dowód i dalej do nast?pnej, a? do ujrzenia mordy winnego za kratami. Jak to si? nazywa?o? Bo wielce zacne by?o.
_________________
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...
 
 
 
Grzybek Z Octu 
Moderator
W?saty Pan



Wiek: 35
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 581
Skąd: Z nasienia
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 00:16   

Gveir napisał/a:


Btw. pytanie o co? innego. By?a taka gra, w której g?ówn? postaci? by? detektyw. Gra by?a podzielona na sprawy jakimi si? zajmowa?. Na pocz?tku wprowadzenie, potem wychodzimy na ulic? i mamy... GTA w latach 30 O_o Jazda wozem od lokacji do lokacji nazywanych kombinacj? litery i cyfry, z widokiem z góry na miasto. Gra zmienia?a si? w klasyczn? strzelanin? 2D kiedy wesz?o si? do lokacji. I tam zdobywa?o si? kolejny dowód i dalej do nast?pnej, a? do ujrzenia mordy winnego za kratami. Jak to si? nazywa?o? Bo wielce zacne by?o.


Czy?by chodzi?o CI o Dick Tracy? :) Tylko to mnie si? z tym opisem kojarzy, ale mog? si? myli?.
_________________
Frankly my dear...I don't give a damn (because you haven't brushed your pubic hair for months) !
 
 
 
Sogetsu 
Malboro


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1050
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 02:14   

Gveir napisał/a:
Contra na SNES to taki hardcore, ?e ju? nic wi?cej nie powiem

Castlevanie na SNESa te? niczego sobie pod tym wzgl?dem :) jakie? 2 miesi?ce temu troch? poprzeklina?em przy Dracula X :lol:
Gveir napisał/a:
Niestety nie gra?em akurat, ba - nawet nie s?ysza?em o nich, do tej pory ?y?em w ?wiadomo?ci ?e by? tylko ten na NES'a i ten ma PSX O_o

w takim razie polecam - fajny mix cyberpunku z klimatami CCCP - szczególnie pierwszy etap, w którym bossem by? mechaniczny w?? z?o?ony z ruskich genera?ów (tak przynajmniej zapami?ta?em). ale je?li ju? to wersj? na arcade - tam przynajmniej mo?na sobie "wrzuca? ?etony" niesko?czon? ilo?? razy. wersja na Mega Drive ma tylko par? kontynuacji co przy takim poziomie trudno?ci jest MOCNYM przegi?ciem.
Gveir napisał/a:
pami?ta?em kogo ile razy czym mo?na siekn??, ?eby nie ubi? i ile z niego mo?na wyci?gn??

ehh, stare, dobre czasy, kiedy w jedn? gr? m?uci?o si? tyle razy, ?e mo?na by?o niemal przechodzi? z zamkni?tymi oczami.

co do Conquest of the Crystal Palace - kilka dni temu znów sobie zagra?em. troch? determinacji i bez save state (fuj) do ostatniego bossa doszed?em. dziwna sprawa troch?, bo niegdy? na konsoli mi nie sz?o. jak b?d? mia? czas to zagram jeszcze raz i przejd?. o.

a gra, o któr? pytasz to dok?adnie to co wymieni? Mushroom. mam j? nawet na cardzie razem z pierwszym Metal Gearem.
 
 
Haichi 
Cactuar
Kiss&Cry



Wiek: 29
Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 324
Skąd: Irlandia
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 02:23   

Sogetsu napisał/a:
Gveir napisał/a:
Contra na SNES to taki hardcore, ?e ju? nic wi?cej nie powiem

Castlevanie na SNESa te? niczego sobie pod tym wzgl?dem :) jakie? 2 miesi?ce temu troch? poprzeklina?em przy Dracula X :lol:


OMG Oo' pami?tam t? gr?. W sumie to nigdy nie kojarzy?em jej z Castelvani?, ale jak si? teraz zastanowi? to faktycznie ... Castlevania na SNESa.

Szkoda tylko, ?e nigdy nie przeszed?em pierwszego poziomu >.>" ...
 
 
Sogetsu 
Malboro


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1050
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 02:43   

Haichi napisał/a:
Szkoda tylko, ?e nigdy nie przeszed?em pierwszego poziomu >.>" ...

try again! (if you want, that is...) ja doszed?em do ostatniego bossa i w ko?cu da?em sobie spokój, zbyt ?mudna ta walka i wystarczy chwila nieuwagi ?eby wyl?dowa? w jednej z bezdennych przepa?ci. gdybym gra? na konsoli to pewnie bym zacisn?? z?by i próbowa? dalej.
 
 
Gveir 
Moderator
The Cyborg



Wiek: 34
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 2959
Skąd: Newport City
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 13:44   

Grzybek Z Octu napisał/a:
Czy?by chodzi?o CI o Dick Tracy? :) Tylko to mnie si? z tym opisem kojarzy, ale mog? si? myli?.

Sogetsu napisał/a:
a gra, o któr? pytasz to dok?adnie to co wymieni? Mushroom. mam j? nawet na cardzie razem z pierwszym Metal Gearem.

Dzi?ki panowie, teraz trzeba b?dzie tylko gra? :] :*
Sogetsu napisał/a:
Castlevanie na SNESa te? niczego sobie pod tym wzgl?dem :) jakie? 2 miesi?ce temu troch? poprzeklina?em przy Dracula X :lol:

Dok?adnie :] Nowe wcielenia na PSX i PS2 to przy tych ods?onach ma?e pikusie wzgl?dem poziomu trudno?ci. Tylko jeden boss - The Forgotten One by? w starym, dobry stylu (która? cz??? na PS2).
Sogetsu napisał/a:
w takim razie polecam - fajny mix cyberpunku z klimatami CCCP - szczególnie pierwszy etap, w którym bossem by? mechaniczny w?? z?o?ony z ruskich genera?ów (tak przynajmniej zapami?ta?em). ale je?li ju? to wersj? na arcade - tam przynajmniej mo?na sobie "wrzuca? ?etony" niesko?czon? ilo?? razy. wersja na Mega Drive ma tylko par? kontynuacji co przy takim poziomie trudno?ci jest MOCNYM przegi?ciem.

Trzeba b?dzie si? ogl?dn?? za emulatorami i gr?, bo zaiste bardzo ciekawym si? to wydaje...
Sogetsu napisał/a:
ehh, stare, dobre czasy, kiedy w jedn? gr? m?uci?o si? tyle razy, ?e mo?na by?o niemal przechodzi? z zamkni?tymi oczami.

Ostatnia gra jak? tak zmasterowa?em, ?e do tej pory pami?tam w?a?ciwie wszystko to ca?a seria Baldur's Gate ;] Ale fakt... teraz ju? cz?owiek nie ma si?y ani ochoty tak srogo gra?.
Sogetsu napisał/a:
co do Conquest of the Crystal Palace - kilka dni temu znów sobie zagra?em. troch? determinacji i bez save state (fuj) do ostatniego bossa doszed?em. dziwna sprawa troch?, bo niegdy? na konsoli mi nie sz?o. jak b?d? mia? czas to zagram jeszcze raz i przejd?. o.

Hmm... trzeba w ko?cu pogra? znów. I wybrn?? poza ten przekl?ty drugi poziom...
_________________
We are the outstretched fingers,
That seize and hold the wind...
 
 
 
Lenneth 
Moderator
Twincest RLZ ^^



Wiek: 27
Dołączyła: 30 Paź 2004
Posty: 2232
Skąd: W-wa
Wysłany: Czw 28 Lut, 2008 15:06   

Ech, mnie równie? wzi??a nagle ochota na wspominki. :wink: Mia?am Pegasusa, a jak?e, ale ju? dawno temu (pod presj? matki, dammit) odda?am go dzieciakom mojego wujka, po czym s?uch wszelki o nim zagin??. Có?, przynajmniej nie wyl?dowa? automatycznie w ?mieciach...

Do tej pory pami?tam osiedlowy sklep, w którym kupowa?o si? kartrid?e. :D Nie kojarz?, ?eby by?y jakie? szczególnie drogie, wi?c pewnie te? musia?y by? "legalne inaczej". :lol: Za wiele tych kartrid?ów nie mia?am, ale to nie przeszkadza?o - do mojego wyboru sta?o przynajmniej kilkadziesi?t dobrych gier, w które mo?na by?o t?uc na okr?g?o. Nigdy si? nie nudzi?y. :) (A teraz nawet g?upiego FFX nie mog? przej?? po raz drugi, bo ju? na etapie Mi'ihen Highroad zbiera mi si? na ziewanie. _^_)

W co najwi?cej zarywa?am? Gra nazywa?a si? bodaj Prehistoric (???) i by?a platformówk?, w której sterowa?o si? je?d?acym na deskorolce jaskiniowcem. :lol: Zabawy by?o w bród, kolorki i plansze i?cie psychodeliczne. Inn?, uwielbian? przeze mnie odmian? w/w tytu?u by?y przygody jaskiniowca (tego samego?) który lata? z wyspy na wysp? i t?uk? dinozaury. Tu grafika by?a ju? nieco bardziej stonowana, ale za to czu?o si? ten klimat Mezozoiku. :lol:

Mario równie? po?era? mi du?o czasu. Gra by?a jednak frustruj?ca jak cholera (nie mam zdolno?ci manualnych :cry: ) - nigdy jej nie uko?czy?am, zawsze na ko?cu by? kolejny komunikat o tym, ?e ksi??niczka jest w innym zamku. Mia?am wra?enie, ?e ta gra jest jaka? wadliwa i nie ma ko?ca! No bo ile mo?na? Poziom trudno?ci rós? do granic absurdu, a ksi??niczki ani widu, ani s?ychu. :roll: :lol:

Kolejny hit to by?y Micromachines. Damn, nic nie sprawia?o mi takiej satysfakcji jak wygrana w tej w?a?nie gierce, zw?aszcza je?li ?ciga?am si? z cz?owiekiem oraz jecha?am na handicapie. :twisted: Si?gaj?c pami?ci? wstecz, stwierdzam, ?e sterowanie by?o badziewne :lol: - zw?aszcza helikoptery ci??ko chodzi?y - ale czy to wtedy komu? przeszkadza?o? :D Btw, do tej pory, kiedy tylko wspomn? MM, u?miecham si? na my?l o pomys?owo?ci twórców - wy?cigi na sto?ach bilardowych (przeje?d?anie po kijach nad "przepa?ciami") czy po pod?odze gara?u po prostu rz?dzi?y. :)

Antarctic Pingwina i strzelanie do kaczek równie? pami?tam, a jak?e. Ale musz? si? Wam przyzna? do jednej rzeczy. :cry: Czitowa?am. :oops: Podczas gry w kaczki siedzia?am ze swoim plastikowym pistoletem tu? przy ekranie - niew?tpliwie bardzo psuj?c wzrok :lol: - ?eby zapewni? sobie idealn? precyzj? trafienia. Lufa wr?cz dotyka?a szk?a. O ja niegodna. :lol:

A swoj? drog?, ten pisolet by? taki cool. :] Jako ?e by?am (w zamy?le) dobrze u?o?on? dziewczynk?, rodzice niech?tnie sprawiali mi militarne zabawki (wi?kszo??, w tym wystrugane z drewna miecze, musia?am bezczelnie kra?? kuzynom :lol: ), i ten pistolet to by?a jedna z moich nielicznych broni.... Tak ?a?owa?am, ?e ten zwisaj?cy kabel uniemo?liwia? mi zabieranie go na podwórko. :cry: Nawet chcia?am ów kabel obci??, bo kaczki kaczkami, ale o wiele lepiej by?o u?ywa? w?asnej wyobra?ni i bawi? si? np. w dzielnego prywatnego detektywa... :lol:

Dizzy'ego i Contr? równie? katowa?am cz?sto-g?sto. Tanki czy Popeye'a te?. Pami?tam równie? jak przez mg?? przygody jakiego? dziada, co walczy? z grzybami... WTF? :lol:

Ach, to by?y rozkoszne czasy. :)
Ostatnio zmieniony przez Lenneth Sob 16 Paź, 2010 18:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gagarin 
Malboro
kapitalista gwa?ciciel



Wiek: 39
Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 631
Skąd: si? znamy?
Wysłany: Czw 28 Lut, 2008 15:45   

Lenneth napisał/a:
Prehistoric (???) i by?a platformówk?, w której sterowa?o si? je?d?acym na deskorolce jaskiniowcem. :lol: Zabawy by?o w bród, kolorki i plansze i?cie psychodeliczne. Inn?, uwielbian? przeze mnie odmian? w/w tytu?u by?y przygody jaskiniowca (tego samego?) który lata? z wyspy na wysp? i t?uk? dinozaury
pami?tam to! m?odszy brat mojego kumpla z osiedla zawsze w to ?upa?... oczywi?cie jak przychodzili?my i nie by?o rodziców, to spuszcza?o si? mu ?omot i mo?na by?o pocina? w Contre :D a ta gra by? chwil? fajna, szybko sie nudzi?a. chyba nawet wysz?a ona na PC o ile dobrze pami?tam, tylko nie lata?o sie z wyspy na wysp?, ale naparza?o dinozaury i tyle :] by?a "niezwykle" zajmuj?ca XD
Lenneth napisał/a:
Kolejny hit to by?y Micromashines
LOL genialne to by?o, oczywi?cie gra?em w to ze wszystkimi ale nawet kiedy? uda?o mi si? po?yczy? pegasusa od kole?anki, która mnie bardzo lubi?a... i pocina?em w to z bratem :] najbardziej lubi?em formu?ki na stole bilardowym i motorówki, a helikoptery - zakopa?. czo?gi tez by?y klawe, zw?aszcza jak si? cz?owiek wycwani? i startowa? troszk? pó?niej, ?eby zapoda? z pocisku oponentowi :] oczywi?cie na szachach si? sporo traci?o, jak sie o nie zahaczy?o... du?o czasu mi zaj??o nauczenie si? przeje?d?a? przez szachy bez kolizji! HA! wszystkie plansze znalem na pami??... pi?kna gra to by?a. by?a te? wersja na PC, niewiele si? ró?ni?a... ale i tak dawa?a kup? przyjemno?ci :P
Lenneth napisał/a:
Antarctic Pingwina i strzelanie do kaczek równie? pami?tam, a jak?e
taaaaa strzelanie do z?oczy?ców i kaczek :D nie czitowa?em, ale musz? sie przyzna?, ?e zepsu?em ten pistolecik koledze... wszystko posz?o na jego m?odszego brata, wi?c mi sie upiek?o :D ale ja by?em pod?y... geez
Lenneth napisał/a:
Ach, to by?y rozkoszne czasy.
zaiste... szkoda, ?e sie starzejemy tak szybko :/ ej chyba sobie kupie tak dla zwa?y pegasusa XD
_________________
Umieraj?c zawsze miej przy sobie prezerwatyw?... nawet po ?mierci mo?esz zarazi? si? HIV albo jakimi? innymi fajnymi wenerami.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,56 sekundy. Zapytań do SQL: 15